Przeskocz do treści


Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy, Przyjaciele Polski i Stanów Zjednoczonych Ameryki,

Dwieście pięćdziesiąt lat temu narodziło się państwo, którego fundamentami stały się wolność, odpowiedzialność obywatelska oraz niezbywalne prawa człowieka. Ogłoszona 4 lipca 1776 roku Deklaracja Niepodległości dała początek nowemu rozdziałowi w historii świata, inspirując kolejne narody do walki o suwerenność, godność i demokrację.


Dla Polaków jubileusz 250-lecia Stanów Zjednoczonych ma znaczenie szczególne. Historia naszych narodów od początku splatała się wokół wspólnych ideałów. Wśród Ojców amerykańskiej niepodległości swoje trwałe miejsce zajmują również polscy bohaterowie – Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski. Ich odwaga, poświęcenie i umiłowanie wolności stały się symbolem braterstwa dwóch narodów, których losy wielokrotnie przecinały się na przestrzeni dziejów.


Przez ponad dwa stulecia kolejne pokolenia Polaków odnajdywały w Stanach Zjednoczonych przestrzeń do realizacji swoich marzeń i talentów. Tworzyli przedsiębiorstwa, rozwijali naukę, kulturę, edukację oraz życie publiczne, wzbogacając amerykańskie społeczeństwo swoją pracowitością, patriotyzmem i przywiązaniem do wartości rodzinnych. Jednocześnie pozostawali wierni polskiej tradycji, pielęgnując język, kulturę i pamięć o Ojczyźnie.


Światowy Kongres Polaków składa dziś wyrazy najwyższego uznania wszystkim przedstawicielom Polonii amerykańskiej. To dzięki Państwa zaangażowaniu więzi między Polską a Stanami Zjednoczonymi pozostają żywe, silne i pełne wzajemnego szacunku. Państwa działalność jest świadectwem tego, że można z dumą służyć krajowi zamieszkania, nie zapominając o swoich korzeniach.


W świecie pełnym wyzwań potrzebujemy jedności bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Potrzebujemy dialogu, współpracy i solidarności narodów opartych na poszanowaniu wolności, praw człowieka oraz odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. To wartości, które od 250 lat stanowią fundament amerykańskiej demokracji i które pozostają bliskie także narodowi polskiemu.
W imieniu Światowego Kongresu Polaków składamy narodowi amerykańskiemu oraz całej Polonii najserdeczniejsze gratulacje z okazji 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych Ameryki.


Niech jubileusz ten będzie nie tylko powodem do dumy z wielkiego dorobku minionych pokoleń, lecz także zobowiązaniem do dalszego budowania świata opartego na pokoju, wolności, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za dobro wspólne.
Niech przyjaźń między Polską i Stanami Zjednoczonymi trwa i rozwija się przez kolejne pokolenia, pozostając źródłem siły, inspiracji i nadziei dla Polaków rozsianych po całym świecie.


Niech żyją Stany Zjednoczone Ameryki. Niech żyje Polska. Niech żyje Polonia świata.

Pomóżmy Polakom ofiarom trzęsienia ziemi w Wenezueli

W wyniku tragicznego trzęsienia ziemi tysiące ludzi straciło dach nad głową, dostęp do żywności, wody i podstawowej opieki medycznej. Rodziny, dzieci i osoby starsze pilnie potrzebują naszej pomocy.

Każda, nawet najmniejsza wpłata, może pomóc zapewnić: żywność i wodę pitną, pomoc medyczną, tymczasowe schronienie, środki higieniczne i najpotrzebniejsze artykuły.

Prosimy o wsparcie i udostępnienie tego posta, aby dotarł do jak największej liczby osób. Dobro wraca – pokażmy, że nie jesteśmy obojętni na ludzkie cierpienie.

Dziękujemy za każde okazane serce.

Konto dla darczyńców: PKO Bank Polski 73 1020 1026 0000 1702 0451 8601 (w tytule przelewu prosimy napisać "WENEZUELA")

Nr. SWIFT jest taki sam jak numer BIC czyli: BPKOPLPW natomiast: IBAN to symbol PL i nasz numer konta czyli: PL 73 1020 1026 0000 1702 0451 8601 (w tytule przelewu prosimy napisać "WENEZUELA")

Zarząd Światowego Kongresu Polaków

Światowy Kongres Polaków upamiętnił podczas uroczystości 86. ROCZNICY PIERWSZEGO TRANSPORTU POLAKÓW DO KL AUSCHWITZ ofiary antyludzkiej ideologii narodowego socjalizmu składając wieniec 'ku wiecznej pamięci' pod ścianą straceń, ale i 'ku przestrodze' do czego może prowadzić intelektualne zaślepienie oraz demagogia. 14 czerwca 1940 r. Niemcy skierowali z więzienia w Tarnowie do obozu Auschwitz grupę 728 Polaków. Wśród nich byli żołnierze kampanii wrześniowej, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, gimnazjaliści i studenci, a także niewielka grupa obywateli polskich wyznania mojżeszowego. Data ta uznawana jest za początek funkcjonowania obozu.

Decyzją Sejmu RP ten dzień jest również NARODOWYM DNIEM PAMIĘCI OFIAR NIEMIECKICH NAZISTOWSKICH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH I OBOZÓW ZAGŁADY.

Z narastającą troską, jako Marszałek Światowego Kongresu Polaków muszę stwierdzić, że uczestniliśmy w dwóch niezależnych uroczystościach i są to moje obserwacje jeszcze sprzed kilkunastu lat jako Przewodniczącego Zarządu Polskiego Towarzystwa Historycznego w Niemczech.

Dziś organizatorami z jednej strony są gospodarze miejsca, czyli Miejsce Pamięci Auschwitz-Birkenau zarządzane przez Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Instytucja jest bezpośrednio nadzorowana przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a z drugiej Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich, organizacja założona bezpośrednio przez byłych więźniów, którzy przeżyli i jak sami mówili cudem. Konflikt, wbrew faktom, jest na tle obecności symboli chrześcijańskich w tym MIEJSCU PAMIĘCI. Bezsprzeczne jest, że pierwszymi ofiarami AUSCHWITZ I, pominę historię BIRKENAU, czyli AUSCHWITZ II, jak również MONOWITZ, czyli AUSCHWITZ III, byli obywatele polscy wyznania katolickiego, czy też ogólnie mówiąc Chrześcijanie. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że pod koniec lat 80. i w latach 90. międzynarodowe oraz krajowe organizacje żydowskie zaczęły głośno domagać się usunięcia chrześcijańskiego symbolu. Argumentowano, że obecność krzyża narusza unikalny charakter Auschwitz jako globalnego symbolu Zagłady Żydów (Szoah) oraz próbuje chrystianizować to miejsce pamięci. Chodziło wtedy o tzw. Krzyż Papieski. Ośmiometrowy drewniany krzyż służył pierwotnie jako element ołtarza w trakcie mszy na terenie b. obozu Birkenau podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 roku, a którego już w Birkenau, czyli 'obozie zagłady' z komorami gazowymi, tam już nie było. W 1988 roku, czyli po prawie 10 latach został przeniesiony przez grupę byłych więźniów z Auschwitz II na Żwirowisko do Auschwitz I (odległość pomiędzy ponad 3 km), chcieli Oni w ten sposób upamiętnić m.in. 152 Polaków rozstrzelanych w tym miejscu przez Niemców. Pod koniec lat 90-tych próbowano wywrzeć nacisk na ówczesne władze kraju i z obawy, że to doprowadzi do usunięcia 'Krzyża Papieskiego' zasłużony działacz i inicjator 'Wolnych Związków Zawodowych' Kazimierz Świtoń rozpoczął głodówkę w obronie prawdy historycznej.

Jest oczywiste, iż gineli w tych trzech głównych obozach Auschwitz, Birkenau i Monowitz oraz blisko 50-ciu podobozach ludzie różnych narodowości i wyznań. Dlaczego próbuje się dziś 'przeinterpretować historię' zamiast wspólnie pod tą symboliczną 'Ścianą straceń' czcić wszystkie ofiary ramię w ramię? Nie można pojąć! W efekcie pierwsza uroczystość organizowana przez Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich w dawnym budynku Polskiego Monopolu Tytoniowego, a dziś Małopolskiej Uczelni Państwowej im. rtm. Witolda Pileckiego, czyli tam gdzie przywiezieni więźniowie spędzili pierwszą noc, jest poza oficjalnymi uroczystościami. Te z kolei organizowane są przed 'Ścianą straceń' przez Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau dla ściśle dobranej publiki. To samo dotyczy wyprowadzenia mszy katolickiej do Centrum św. Maksymiliana w Harmężach zawiadywanego przez Zakon Franciszkanów a oddalonego ponad 6 km od miejsca śmierci św. Maksymiliana Kolbe, czyli Bloku 11. Uzasadnieniem dla tych działań jest Deklaracja z Genewy podpisana 22 lutego 1987 roku przez 15 sygnatariuszy – ośmiu przedstawicieli Kościoła katolickiego oraz siedmiu europejskich organizacji żydowskich, pod wspólnym przewodnictwem kardynała Albert Decourtray oraz Théo Klein'a.

Pierwszym obozem koncentracyjnym był KL Dachau, zarazem wzorcowo-szkoleniowym dla później budowanych i oddalony kilkanaście kilometrów od centrum Monachium – matecznika ideologii narodowo-socjalistycznej. Zaraz po zaprzysiężeniu 30 stycznia 1933 r. Hitlera dzięki kumoterstwu i paktowaniu ze skrajną prawicą tzw. Niemieckonarodową Partią Ludową i jej przedstawicielami, Prezydentem Republiki Weimarskiej Paul'em von Hindenburg'iem i poprzednim kanclerzem Franz'em von Papen'em doszło do pierwszych decyzji. Już drugiego dnia po zaprzysiężeniu (31 stycznia 1933 roku) Hitler ogłosił rozwiązanie Reichstagu i wyznaczono na 5 marca nowe wybory. Celem Hitlera było uzyskanie większości bezwzględnej, która pozwoliłaby mu na zmianę konstytucji bez oglądania się na koalicjantów Hitler przysiągł wierność konstytucji Republiki Weimarskiej, którą niecałe dwa miesiące później zaczął całkowicie demontować. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że w ostatnich demokratycznych wyborach z listopada 1932 r. Partia Hitlera, to znaczy NSDAP (Narodowo-Socjalistyczna Niemiecka Partia Robotników) otrzymała 2 miliony głosów mniej niż w wyborach niecałe 4 miesiące wcześniej, czyli zamiast 37,3 % to 33,1 %. Natomiast DNVP (Niemieckonarodowa Partia Ludowa) uzyskała wzrost z 5,9 % na 8,9 % i myśleli, że uda im się Hitlera … okięznąć i zaprządz do własnych celów. Gdy 27 lutego 1933 roku spłonął gmach parlamentu, Hitler natychmiast oskarżył o to komunistów. Już następnego dnia (28 lutego) skłonił Hindenburga do podpisania Dekretu o ochronie narodu i państwa. Akt ten całkowicie zawiesił podstawowe prawa obywatelskie: wolność słowa, prasy, zgromadzeń oraz tajemnicę korespondencji, otwierając drogę do masowych aresztowań bez wyroku sądu. Mimo terroru naziści (NSDAP) nie uzyskali w marcu 1933 r. samodzielnej większości a jedynie 43,9% głosów (288 mandatów) i tylko dzięki koalicji z DNVP: 8,0% głosów uzyskali łączny wynik 51,9%. W ten sposób Hitler zyskał upragnioną większość parlamentarną, co posłużyło mu do ostatecznego zlikwidowania demokracji w Niemczech. Zwieńczeniem pierwszego etapu było uchwalenie ustawy 23 marca 1933 roku. Dawała ona rządowi Hitlera prawo do samodzielnego stanowienia praw i ustaw z pominięciem parlamentu oraz bez zgody prezydenta. Od tego momentu Hitler stał się formalnym dyktatorem, a proces ujednolicania państwa (Gleichschaltung) ruszył pełną parą. Dzień wcześniej, tj. 22 marca 1933 roku z rozkazu Heinricha Himmlera powstaje KL Dachau, stając się pierwszym i najdłużej działającym niemieckim obozem koncentracyjnym. W tym czasie Heinrich Himmler działał w podwójnej roli, jako komisaryczny Prezydent Policji w Monachium i jako głównodowodzący strukturami SS, czyli „sztafety ochronne” liczące wtedy ponad 50 tys. paramilitarnych członków. Z nich potem wyselekcjonowano SS-Totenkopfverbände (Oddziały Trupich Główek): Formacja wydzielona specjalnie do zarządzania i pilnowania obozów koncentracyjnych. To jej członkowie służyli jako komendanci i strażnicy w KL Dachau oraz późniejszych obozach zagłady.

Jak dziś wygląda to miejsce pamięci byłego KL Dachau wyzwolonego 29 kwietnia przez żołnierzy armii amerykańskiej? https://www.kz-gedenkstaette-dachau.de/pl/ Zanim formalnie utworzono Muzeum Miejsce Pamięci KZ Dachau dnia 9 maja 1965 r. z inicjatywy biskupa pomocniczego Monachium Johannes'a Neuhaeusler'a, który sam w latach II wojny światowej był więźniem politycznym KL Dachau, została poświęcona dnia 5 sierpnia 1960 r. katolicka kaplica pw. Lęku Chrystusa Przed Śmiercią w centralnej części byłego obozu. Klasztor sióstr karmelitanek bosych pod wezwaniem Najświętszej Krwi (Karmel Heilig Blut) znajduje się na terenie dawnego obozu od 22 listopada 1964 roku. Ewangelicki Kościół Pojednania (Evangelische Versöhnungskirche) – został poświęcony 30 kwietnia 1967 roku przez bawarskiego biskupa regionalnego Hermanna Dietzfelbingera. Miejsce Pamięci Żydów (Jüdische Gedenkstätte) – zostało uroczyście odsłonięte i poświęcone 7 maja 1967 roku przez rabina Davida Spiro. Wiele dekad później, w 1995 roku, do tego ekumenicznego kompleksu dołączyła również drewniana Rosyjska Cerkiew Prawosławna pod wezwaniem Zmartwychwstania Pańskiego, upamiętniająca tysiące więźniów z Europy Wschodniej i byłego Związku Radzieckiego. Warto dodać, że w 1972 roku z inicjatywy polskich kapłanów ocalałych z obozu, na zewnętrznej ścianie tej kaplicy wmurowano pamiątkową tablicę. Upamiętnia ona martyrologię polskiego duchowieństwa, które stanowiło najliczniejszą grupę wyznaniową więzioną w Dachau, a widniejący na niej napis głosi: „Tu, w Dachau, co trzeci zamęczony był Polakiem, co drugi z uwięzionych tu księży polskich złożył ofiarę z życia”.

Dlaczego na terenie Muzeum Miejsca Pamięci KL Auschwitz i Birkenau taka koegzystencja wyznań i dialogu w duchu pojednania oraz wzajemnego szacunku nie jest możliwa?

Światowy Kongres Polaków z wizytą w Instytucie Sikorskiego w Londynie! 🇬🇧

​Z ogromną radością i wzruszeniem informujemy, że delegacja Światowego Kongresu Polaków miała zaszczyt odwiedzić jedno z najważniejszych miejsc dla polskiej pamięci narodowej poza granicami kraju – Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. To wyjątkowe miejsce, które tętni historią, a każda sala skrywa niezwykłe opowieści o męstwie i poświęceniu naszych rodaków.

​Udało nam się uchwycić kilka chwil z tej wizyty:

Muzeum im. Władysława Sikorskiego

Cmentarz Gunnsbury - Pomnik Katyński

Wizyta Światowego Kongresu Polaków w Studium Polski Podziemnej w Londynie.
Poniżej Andrzej Rępalski razem z Krzysztofem Bahrynowskim i Elżbietą Tyska podczas spotkania i rozmowy z Panią Kustosz Krystyną Zatylna. Była to cenna okazja do poznania historii Polskiego Państwa Podziemnego oraz zapoznania się z archiwalnymi dokumentami i działalnością instytucji pielęgnującej pamięć o polskich bohaterach.
Dalsze informacje wkrótce.

Dnia 8 kwietnia z inicjatywy Red. Hanny Kielich-Rainka, Konsultanta Zarządu ds. Promocji Światowego Kongresu Polaków doszło do spotkania z Marszałkiem Województwa Mazowieckiego Adamem Struzikiem. Podczas tej wizyty Marszałek Światowego Kongresu Polaków Marek Wolski podziękował za osobisty list gratulacyjny z okazji nadania Mu wysokich odznaczeń państwowych za działalność na rzecz suwerenności naszego Państwa w latach 70 tych podczas uroczystości w Konsulacie Generalnym dnia 13 lutego w Kolonii, a przesłanego na ręce p. Prezes Zarządu. Była to też okazja do przedstawienia sytuacji w Światowym Kongresie Polaków po doznanym udarze p. Prezes a p. Marszałek A. Struzik, jako wykształcony lekarz chorób wewnętrznych z dużym zrozumieniem podszedł do tych okoliczności. Zapewnił ze swej strony o dalszej gotowości kontynuowania dotychczasowej współpracy i pomocy w realizacji planów Światowego Kongresu Polaków.

Wspólna kadencja i jednoczesny wybór 15 członków KRS jako mechanizm politycznej dominacji nad Radą

Teza główna: jednoczesny wybór piętnastu sędziowskich członków KRS przez Sejm, przy możliwości rozstrzygnięcia głosowania przez aktualną większość rządzącą, narusza ustrojową logikę KRS jako organu chroniącego niezależność sądów i niezawisłość sędziów.

Krajowa Rada Sądownictwa jest jednym z najważniejszych organów konstytucyjnych stojących na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jej znaczenie nie ogranicza się do spraw personalnych wymiaru sprawiedliwości. Sposób ukształtowania KRS wpływa bezpośrednio na autorytet państwa, zaufanie obywateli do sądów oraz międzynarodową ocenę praworządności Rzeczypospolitej Polskiej.

Zgodnie z art. 187 Konstytucji RP KRS składa się między innymi z piętnastu członków wybranych spośród sędziów, czterech posłów wybranych przez Sejm oraz dwóch senatorów wybranych przez Senat. Konstytucja stanowi również, że kadencja wybranych członków KRS trwa cztery lata. Już sama konstrukcja konstytucyjna wskazuje więc, że udział parlamentu w składzie Rady został przewidziany, ale jako element ograniczony, a nie jako mechanizm dominacji większości parlamentarnej nad organem mającym chronić niezależność władzy sądowniczej.

Dlatego szczególnie problematyczne jest zniesienie realnego znaczenia kadencji indywidualnych członków KRS i wprowadzenie praktyki jednoczesnego wyboru całej grupy piętnastu sędziowskich członków Rady. Taka konstrukcja powoduje, że w jednym głosowaniu można przesądzić o obsadzie zasadniczej części organu konstytucyjnego na całą czteroletnią kadencję. Nie jest to jedynie kwestia techniki legislacyjnej. Jest to rozwiązanie o poważnych konsekwencjach ustrojowych.

Obecny mechanizm wyboru przewiduje, że Sejm wybiera piętnastu członków KRS większością 3/5 głosów, a jeżeli wybór w tym trybie nie jest możliwy, dopuszcza wybór bezwzględną większością głosów. W praktyce oznacza to, że większość rządząca może doprowadzić do wyboru całej piętnastki członków sędziowskich bez rzeczywistego porozumienia ponadpartyjnego. W połączeniu z konstytucyjnie przewidzianym udziałem posłów i senatorów w KRS prowadzi to do sytuacji, w której aktualna większość parlamentarna uzyskuje decydujący wpływ na skład organu, który powinien być od niej strukturalnie niezależny.

Czytaj dalej... "Zapaść ustrojowa w sprawie KRS"

Poniżej syntetyczny obraz sytuacji w Europie po wypowiedzianych wszystkich traktatach o ograniczeniu broni rakietowych. To dramatyczna redukcja naszego bezpieczeństwa. To głównie stąd bierze się niepokój społeczeństw i zagrożenie wojenne.

Najważniejsze: system ograniczeń zbrojeń rakietowych USA–Rosja praktycznie się rozpadł. Najpierw upadł traktat ABM, potem INF, następnie Rosja zawiesiła wykonywanie New START, a 5 lutego 2026 r. New START wygasł bez następcy. W rezultacie po raz pierwszy od ponad 50 lat nie ma prawnie wiążącego traktatu ograniczającego strategiczne arsenały nuklearne USA i Rosji.

1. Jakie traktaty ograniczały zbrojenia rakietowe?

ABM — traktat o obronie przeciwrakietowej, 1972–2002

Traktat ABM ograniczał systemy obrony przeciwrakietowej. Jego logika była paradoksalna, ale stabilizująca: jeżeli żadna strona nie może skutecznie zneutralizować odwetu przeciwnika, mniejsza jest pokusa pierwszego uderzenia. W 2001 r. prezydent George W. Bush ogłosił wycofanie USA, a traktat przestał obowiązywać w 2002 r.; powodem była chęć budowy systemów obrony przed „państwami zbójeckimi”, zwłaszcza Iranem i Koreą Północną.

To nie było formalnie „złamanie” traktatu przez USA, lecz legalne wypowiedzenie. Rosja uznała jednak, że rozwój amerykańskiej obrony przeciwrakietowej podważa strategiczną równowagę i używała tego argumentu jako uzasadnienia dla rozwoju nowych systemów ofensywnych.

INF — traktat o likwidacji rakiet średniego zasięgu, 1987–2019

INF zakazywał lądowych rakiet balistycznych i manewrujących o zasięgu 500–5500 km, zarówno z głowicami nuklearnymi, jak i konwencjonalnymi. To był kluczowy traktat dla bezpieczeństwa Europy, bo usuwał z kontynentu całą klasę broni zdolnej do szybkiego uderzenia na stolice europejskie.

Czytaj dalej... "Wypowiedziane traktaty o ograniczeniu broni rakietowych"

W imieniu działaczy, współpracowników i przyjaciół Światowego Kongresu Polaków kierujemy dziś słowa głębokiego szacunku, wdzięczności i solidarności do naszej Pani Prezes dr Krystyny Krzekotowskiej.

Pani Prezes doznała udaru i przebywa w szpitalu. Wiadomość ta wstrząsnęła środowiskiem ŚKP. Wielu z nas poczuło nagle, jak bardzo jej obecność – codzienna, aktywna, konsekwentna – była i jest dla Kongresu siłą napędową, sercem, źródłem odwagi i sprawczości.

Ten post powstaje, bo chcemy powiedzieć jasno: dziękujemyjesteśmy z Panią, i nie pozwolimy, aby dzieło, któremu oddała Pani tyle lat życia, zatrzymało się w chwili próby.

Dziękujemy za lata pracy, której nie da się policzyć godzinami

Pani Prezes dr Krystyna Krzekotowska jest wiodącą siłą Światowego Kongresu Polaków od momentu jego założenia. Przez lata wykonywała pracę, której często nie widać na zdjęciach i w krótkich relacjach: setki rozmów, dziesiątki spotkań, niekończące się telefony, maile, ustalenia, dopinanie spraw do ostatniej chwili, łączenie ludzi i środowisk, godzenie wrażliwości, szukanie rozwiązań tam, gdzie inni widzieli tylko przeszkody.

To dzięki tej energii i determinacji ŚKP mógł rosnąć, być obecny w przestrzeni publicznej i konsekwentnie promować ideę wspólnoty Polaków – ponad granicami, ponad różnicami, w oparciu o odpowiedzialność, pamięć i solidarność.


Dziękujemy za kongresy, które integrowały i budowały wspólnotę

W historii ŚKP na trwałe pozostanie fakt, że Pani Prezes była jedną z głównych osób, które organizowały i współtworzyły kolejne kongresy, mobilizując ludzi w kraju i poza jego granicami. Kongresy były nie tylko wydarzeniami – były sygnałem: że Polacy potrafią się spotkać, rozmawiać, współpracować, podejmować trudne tematy i budować wspólną przyszłość.

Za każdą edycją stały konkretne wysiłki organizacyjne, logistyczne i merytoryczne. Dziś, kiedy patrzymy na te lata, widzimy, ile dobra przynosiła ta konsekwencja i jak wielu osobom dawała poczucie sensu oraz przynależności.


Dziękujemy za promowanie ludzi, którzy zasługują na uznanie

Jednym z najbardziej charakterystycznych rysów działalności Pani Prezes była troska o to, aby doceniać ludzi – tych, którzy pracują po cichu, często bez rozgłosu, a którzy realnie budują polską kulturę, wspólnotę i dobre imię Polski na świecie.

Pani Prezes angażowała się w nominowanie wielu współpracujących z Kongresem osób do odznaczeń, nagród i wyróżnień państwowych oraz organizacyjnych. To nie była „formalność”. To była wiara w to, że dobro trzeba zauważać, nazywać i wzmacniać – bo uznanie dodaje skrzydeł i buduje standardy służby publicznej, społecznej i obywatelskiej.

Czytaj dalej... "Dziękujemy Pani Prezes dr Krystynie Krzekotowskiej. Jesteśmy z Panią."