Przeskocz do treści

Józef Włodzimierz Pielka: Światowy Kongres Polaków to nowa nadzieja w stosunkach polsko-polonijnych

Ten zjazd polonijnej inteligencji z całego świata – bo takim był w istocie – zwany I Światowym Kongresem Polaków i organizowany 3 listopada br. na Zamku Królewskim w Warszawie musiał się odbyć. Jak któryś z uczestników tego spotkania powiedział: „Po prostu wystąpiła taka potrzeba”…

Józef Włodzimierz Pielka: Światowy Kongres Polaków to nowa nadzieja w stosunkach polsko-polonijnych

Nowa nadzieja w stosunkach polsko-polonijnych
Ten zjazd polonijnej inteligencji z całego świata – bo takim był w istocie – zwany I Światowym Kongresem Polaków i organizowany 3 listopada br. na Zamku Królewskim w Warszawie musiał się odbyć.
Jak któryś z uczestników tego spotkania powiedział: „Po prostu wystąpiła taka potrzeba”.
W rzędach Sali Koncertowej zasiedli profesorowie wyższych uczelni, doktorzy nauk, prawnicy, mecenasi, przedstawiciele innych profesji, by w ciągu jednego dnia wyartykułować, co im leży na sercu (ale i na wątrobie), gdy idzie o ich Ojczyznę, Polskę.
Przyjechało blisko 400 osób, do mikrofonu wypowiedziało się tylko kilkudziesięciu, reszta mogła wyrazić swoje zdanie w kuluarach, bądź – już po zakończeniu tego polsko-polonijnego zebrania – złożyć swoje postulaty w  sekretariacie nowo powstałego Stowarzyszenia Kongresu Polaków, który zobowiązał się do opracowania szerszej publikacji obejmującej dorobek całego spotkania.
Tymczasem organizatorzy już teraz chcą podzielić się niektórymi pomysłami i postulatami zgłoszonymi przez uczestników. Mają one różnorodny charakter, a ich realizacja będzie ułatwiona dzięki gotowości do współpracy ze strony interdyscyplinarnego grona ekspertów i konsultantów ŚKP

Józef Włodzimierz Pielka


Redakcja: Bardzo dziękujemy, Panu Józefowi, za tak wspaniały komentarz.